Bravo:W polsce weszła twoja nowa komedia Całe szczęście.Podobno na ironię podczas pracy nad tym filmem złamalaś nogę?
Lindsay:Prawda że to paradoks?Poza tym to nie było zwykle złamanie-miałam także pękniętą stopę!Do wypadku doszło kiedy wychodziłam z pod prysznica poślizgnęłam się i upadłam.A najgorsze było to że niemogłam załozyc szpilek na premiere!!!
Bravo:Masz wplyw na to z kim całujesz sie w filmie??
Lindsay:Jasne!!Gdy dostałam rolę,powiedziano mi,żebym sobie wybrała kogo tylko chcę.Obejrzalam mnóstwo zdjęc i w końcu trafiłam na fotę Chrisa.Od razu mi sie spodobał.
Bravo:Masz plany na przyszłość??
Lindsay: Mam zaplanowane życie na jakieś 2 lata do przodu.Mam promować film Bobby w którym gram pannę Elijaha Wooda,krecic kilka nowych filmów,brać udział w sesjach zdjęciowych.
Bravo:Podobno podczas pracy nad filmem o zabójstwie Johna Lennona Miałaś romans z jego synem Seanem?null
Lindsay:To bzdura!!Przyjaźnimy się-to wszystko!!
Bravo:Co robiłyście przed powstaniem Pussycat Dolls i jak doszło do powstania grupy?
Nicole Scherzinger: Wcześniej nie miałyśmy życia (śmiech). Tak naprawdę to wszystkie działałyśmy w show-biznesie jako piosenkarki, tancerki albo aktorki - lub wszystko naraz. Pomysł na grupę powstał kilka lat temu w Hollywood, na Sunset Boulevard. Robiłyśmy przedstawienie dla różnych gwiazd, a naszym brakującym ogniwem okazała się Gwen Stefani. To dzięki niej dwa lata temu podpisałyśmy kontrakt z wytwórnią. A niedawno wydałyśmy naszą płytę “PCD”, nad którą pracowałyśmy półtorej roku.
BravoCzy między wami istnieje jakiś rodzaj chemii?
Jessica Sutta: Ja osobiście uważam, że tak. Nazywam to układanką - każda z nas ma inną osobowość i wzajemnie dopasowujemy się do siebie. To bardzo miłe z wami wszystkimi pracować. Myślę, że to wszystko bardzo dobrze działa.
Bravo:Przy waszej debiutanckiej płycie pomagali wam uznani producenci, jak m.in. Will.I.Am, Timbaland i Rich Harrison. Jakie to było dla was doświadczenie?
Nicole: To było wspaniałe móc pracować z takimi tuzami, jak właśnie Timbaland czy Will.I.Am z Black Eyed Peas, siedzieć obok nich w studiu. Chciałybyśmy za to bardzo podziękować naszej wytwórni, która w nas bardzo wierzy. Tak samo jak ci producenci, którzy otworzyli dla nas drzwi, choć jesteśmy młodym zespołem.
Zadebiutowałyśmy na 5. miejscu na amerykańskiej liście przebojów, z czego jesteśmy bardzo dumne. Za to też chciałybyśmy ogromnie podziękować tym producentom, a także innym artystom, którzy z nami pracowali, jak Busta Rhymes w “Don’t Cha”.
Bravo:W co włożyłyście najwięcej wysiłku przy nagrywaniu?
Nicole: Myślę, że w znalezienie odpowiedniego brzmienia dla Pussycat Dolls. Początki zespołu to przecież występy w kabarecie, a chciałyśmy, żeby to było świeże i modne brzmienie, które nadawałoby się do radia. Musiałyśmy sobie odpowiedzieć na pytania, co chcemy powiedzieć, komu i w jaki sposób.
I właśnie na to zeszło nam półtorej roku. Oczywiście w tym czasie bardzo ciężko pracowałyśmy.
Bravo:Czy macie swój ulubiony utwór pochodzący z płyty “PCD”?
Melody Thornton: Moim zawsze jest i będzie “Bite The Dust”.
Carmit Bachar: Mnie jest ciężko powiedzieć, bo lubię wszystkie! Ale chyba “Beep”.
Ashley Roberts: Ja także lubię “Beep”, ale zgadzam się z Melanie, że najlepszy jest “Bite The Dust”.
Nicole: Z kolei dla mnie ulubionym jest “Feelin’ Good”, ale lubię także “I Don’t Need A Man”.
Jessica: Powiem krótko: “Hot Stuff”!
Kimberly Wyatt: A ja “Wait A Minute”.
Bravo:Pierwszym singlem był utwór “Don’t Cha”. Opowiedzcie o tej piosence?
Nicole: Jestem bardzo dumna z tego utworu. “PSD” to nasz pierwszy album i jeszcze wielu rzeczy się uczymy. Ale to za sprawą tego utworu jesteśmy w tym miejscu. To nasza katapulta.
Nakręciliśmy do niego bardzo fajny teledysk. Miałyśmy przy nim sporo zabawy razem z Busta Rhymesem.
Bravo:Niektóre z was mają klasyczne wykształcenie muzyczne i taneczne. Czy to dodało jakiś nowy wymiar do waszego rodzaju popu?
Kimberly: Trenowałyśmy różne rodzaje tańca, dzięki czemu otwarłyśmy się także na różne rodzaje muzyki. W tańcu używa się swojego ciała jako instrumentu - można to robić w tańcu klasycznym, afrykańskim, hiphopowym czy balecie.
Bravo:Jeśli chodzi o wasze pochodzenie, to macie różne korzenie. Czy to dodaje jakiegoś specjalnego smaku waszej muzyce i występom?
Nicole: Jesteśmy prawdziwym tyglem!
Melody: Według mnie dodaje. Jestem Afro-Amerykanką o korzeniach meksykańskich. Moja mama tańczyła flamenco, a babcia śpiewała w zespołach mariachi. Dzięki temu mogę dodać nowe elementy do zespołu.
Carmit: Moja mama ma korzenie duńsko-chińskie, a tata jest z Izraela.
Ashley: A ja mam szwedzko-irlandzko-angielskie korzenie, z malutką domieszką krwi amerykańskich Indian.
Nicole: Ja z kolei jestem mieszanką hawajsko-filipińsko-rosyjską!
Jessica: Jestem Irlandko-Rosjanką!
Kimberly: A ja Niemką z innymi dodatkami, ale jakimi, to sama nie wiem (śmiech).
Nicole: Na pewno wkrótce się dowiemy!
Bravo:Jesteście pięknymi, seksownymi kobietami. Z jakimi reakcjami spotykacie się ze strony mężczyzn?
Nicole: Faceci są słodcy. Wprawdzie gdy jesteśmy w szóstkę, to czasami się nas boją. Mówią nawet o nas jak o gangu.
Bravo:Dziękuję za rozmowę.
TokioHotel szturmuja po Europie a z ich debiutanckim singlem Ready Set Gonahoryzoncie chca podbic Anglie udalo nam sie ich zlapac na pogawedke…
Bravo: Hallo jak sie macie? Gdzie jestescie?
Bill: Cześć, jestesmy w naszym studio flacie kolo Hamburga
Bravo:Wasz debiutancki album Scream wyjdzie w tym roku w UK czujecie podniecenie?
Tom: Oczywiscie!Zaczynamy w Angli z naszym singlem Ready Set Go ktoryukaze sie 27sierpnia. Uwazamy ze Anglia jest dosc unikalna kiedychodzi o muzykewiec jestesmy naprawde podekscytowani aby doswiadczycreakcji pozaEuropa. Natomiast juz Anglia zrobila na nas niesamowitewrazenie samymwyprzedanym koncertem w polowie czerwca. Byli tamwspaniali fani iwiedzieli jak dac czadu…
Bravo:Czy nie nudzi wam sie granie z niej starych piosenek?
Georg: Nigdy! Po pierwsze cieszymy sie ze mamy ’starsze’ utwory. Bill i Tom niedlugoskoncza 18 lat wiec fajnie bedzie powiedziec jakiemusreporterowi zemamy piosenki ktore wspolnie skomponowalismy jakis czastemu (smiechzbiorowy) Napisalismy wszystkie te piosenki naprawdziwych zdazeniachktore przezylismy w pewnych okresach naszegozycia - wiec wiele dla nasznacza i sa czescia naszego zycia. Czestomusielismy je ponownienagrywac bo glos Billa ulegal zmianom tonacjastawala sie glebsza takjak nasza muzyka. Dotad zagralismy wielekoncertow i za kazydm razemsprawia nam to nieopisana przyjemnosc kiedygramy stare kawalki.
Bravo:Czy to dolujace probowac sie przebic w kraju nie znajac jeszcze jezyka?
Bill: Jestto dla nas lada wyzwanie, natomiast jezyk wcale nie jest dlanas problemem …w koncu mamy tlumaczy. Swietnym doswiadczeniem jestfakt ze w wielu krajach nasi fani decyduja sie na nauke jezykaniemieckiegoi to jest mega sweet slyszec tak wiele akcentow.
Bravo:Czy nie denerwoje was to ze jestescie poruwnywani do pop zespolow a nie do powaznych muzykow?
Bill: Robimy muzyke rock z popowym nastawieniem! Nigdy nie udajemy kogos kim nie jestesmy i tak bylo odkad mialem 10 lat.
Bravo:Jak dotychczas odbieracie reakcje z Angli?
Gustav: Zanimprzyjechalismy do UK otrzymywalismy mnsotwo listow i meli tobylowspaniale. Potem na naszym pierwszym live show fani powitali naszwyprzedanym koncertem i krzyczeli jak cholera! - to bylafantastycznanoc. Nie sadzilismy ze zjawi sie tak wiele ludzie to byladla naswielka niespodzinka.
Bravo:Zrobiliscie coverInstant Karmy…sami wybraliscie ta piosenke? I czybyliscie zaskoczeni wspolpraca z gwiazdami jak U2 I Green Day?
Tom: Nigdywczesniej nie robilismy coverow i kiedy Amnesty zglosilo sie donas bywsprzec akcje Make Some Noise przez nagranie covera jednej zwielupiosenek Johnna Lennona odrazu sie zgodzilismy. Moglismy wybracpiosenkeale wszyscy kochalismy Instant Karme wiec to ja wybralismy…wtamtymczasie nie wiedzielismy kto bierze jeszcze udzial w tymprojekcie wkazdym badz razie byl to dla nas zaszczyt moc znalesc siena tym albumiei pomgac ludziom.
Bravo:Jestescie bardzo popularni w Europie czy nie obawiacie sie ze wiecej nie mozna osiagnac?
Bill: Odnaszego pierwszego 1 hitu zadajemy sobie pytanie czy moze byclepiej?Natomiast kazdego dnia nasi fani pokazuja nam ze tak! Kilka lattemugralismy koncerty dla 5 osob na widowni w tym roku zagralismy dlaponad500,000 osob na jednym wystepie. Jezeli kiedys bedzie tak zebedziemygrali dla 5 sluchaczy to to zrobimy jestesmy uzaleznieni odsceny …ateraz chcemy kozystac z kazdej chwili naszego sukcesu.
Bravo:Jak myslicie co bedziecie robic za 5 lat?
Tom: Świętowac utratę dziewictwa Georga (smiech zbiorowy)
Bravo:Jak piszesz teksty?
Bill:Czasamija piszę teksty a reszta chłopaków pomaga mi razem z muzyką, a czasaminajpierw oni pracują nad muzyką, a potem ja piszę do tego tekst.
Bravo:Który z dotychczasowych koncertów, był dla was najlepszy?
Bill: Zagraliśmy już wiele koncertu i każdy z nich był ekstra. Ostatnia europejska trasa była świetna!
Bravo:Zagracie na festiwalu “Don’t tell mama”, na Łotwie. Czy to będzie wasza pierwsza wizyta w tym kraju?
Tom: Tak, to będzie nasz pierwszy występ na Łotwie i nie możemy się doczekać tego koncertu!
Bravo:Czego oczekujecie po tym koncercie?
Tom: Mamy nadzieję, że to będzie świetny koncert!
Bill: Chce poznać łotewskich fanów. Będziemy bardzo szczęśliwi!
Bravo:Jesteście bardzo popularni, jak sobie z tym radzicie?
Tom:Tobyło nasze marzenie. Najpierw staliśmy się popularni wNiemczech.Czasami ci wszyscy paparazzi bywają naprawdę natrętni, aledajemy sobie radę!
Bravo:Jak na razie nagraliście “Scream” - czy jeszcze nagracie coś po niemiecku?
Bill: Oczywiście, że nagramy! Będziemy grać w obu językach!
Bravo:Jaka jest wasza ulubiona piosenka z tej płyty?
Tom: Bardzo lubimy grać na żywo “Scream”, ale jeśli mamy wybrać którąś z wersji studyjnych to będzie to “Don’t Jump”.
Bravo:.Czego życzycie łotewskim fanom?
Bill: Jesteś my naprawdę bardzo szczęśliwi, że spotkamy naszych fanów - to nasze życzenie. Bardzo chcemy tam zagrać!