Których artystów podziwiacie?
Sasha: Muszę wspomnieć o swoich rodzicach, ponieważ są oni artystami - śpiewakami operowymi. Bardzo ich podziwiam za to co robią, za to jak potrafią połączyć życie prywatne z życiem zawodowym i za to jak sobie radzą na scenie.
David: Oczywiście mojego tatę oraz Marvina Gaye’a i Stevie Wondera.
Coś, bez czego nie możesz żyć…
David: W dzisiejszych czasach powinienem powiedzieć, że bez telefonu komórkowego, przydatnego, ale… Bez muzyki! Znowu muzyka. Po prostu potrzebuję muzyki. Żyję, oddycham muzyką.
Sasha: Nie wiem, czy chodzi tutaj o rzeczy materialne, czy o coś innego, ale niestety odpowiem, że komputer: laptop, który zawsze ze sobą wożę. No i oczywiście też muszę odpowiedzieć, że muzyka, która zresztą jest całym moim życiem.
Jak widzicie siebie za 10 lat?
Sasha: Za dziesięć lat ja sama osobiście chciałabym połączyć karierę piosenkarki z karierą aktorską, ponieważ chcę studiować aktorstwo i chciałabym połączyć te dwie rzeczy.
David: Teraz spełniło się moje marzenie, ponieważ żyję z muzyki i mam nadzieję, że za 10 lat będę robił to samo: pisał piosenki, produkował muzykę, może był producentem jakiegoś innego artysty, ale muzyka jest moim życiem i mam nadzieję, że tak będzie nadal za 10 lat.
Czego spodziewacie się po konkursie Eurowizji?
Sasha: Przede wszystkim spodziewamy się miłego przyjęcia i bardzo byśmy chcieli dostać się do samych finałów, ponieważ jak sami wiecie, na razie Polska i reprezentanci Polski, czyli my, musi przejść z półfinałów do finałów.
David: Mam nadzieję, że ten konkurs zaowocuje większą liczbą podróży, że będziemy odwiedzać inne kraje i że wyniesie nas na kolejny poziom.
Czy często kłócicie się ze sobą?
Sasha: (uśmiecha się) Nie, nie tak często. Bardziej dyskutujemy…
David: Ogólnie nie, ale są pewne nieporozumienia, ale naprawdę malutkie.
Czy planujecie zaprosić kogoś do waszego duetu?
Sasha: Na razie jesteśmy tak samowystarczalni, że jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy. Każdy z nas daje coś nowego ze względu na to, że połączyliśmy tutaj dwa światy i myślę, że nie potrzebujemy nikogo.
David: Teraz jesteśmy idealną mieszanką, kultur, głosów, muzycznego doświadczenia. Sądzę, że to po prostu by nie wyszło. Jest idealnie tak, jak jest.
Co byście robili, gdybyście nie śpiewali?
Sasha: Strasznie trudne pytanie, ponieważ śpiewanie teraz jest dla mnie najważniejszą rzeczą w moim życiu, ale myślę, że wtedy całkowicie oddałabym się szkole, ponieważ jestem młoda, mam 18 lat. Oprócz tego skupiłabym się na szkole aktorskiej.
David: Lubię rysować i malować, więc myślę, że robiłbym coś w tym kierunku, związanego z grafiką.
Gdzie najczęściej chodzicie na imprezy?
Sasha: Ja osobiście nie mam za dużo czasu na chodzenie na imprezy, ale jeżeli już chodzę, to w swoim mieście, czyli w Poznaniu. Często przebywam na Starym Rynku, tam jest mnóstwo wspaniałych i fajnych klubów, więc to jest moje miejsce.
David: Jeszcze nie znalazłem takiego miejsca w Polsce, ale znam jedno w Niemczech. Jest to duży klub, który nazywa się P1, znajduje się w Monachium, jest bardzo cool, tam możecie mnie znaleźć.
Ile czasu spędzacie rano przed lustrem?
David: Sekundy! (śmieje się)
Sasha: David powiedział, że sekundy. Ja zdecydowanie minuty, może nie godziny, ale minuty. Myślę, że z 20 minut.
Jacy byliście jako dzieci?
Sasha: Ja muszę przyznać, że zachowywałam się jak chłopczyk, czyli lubiłam grać w piłkę nożną, miałam mało koleżanek, przeważnie to byli sami koledzy. Byłam strasznym rozrabiaką i w ogóle bardzo tęsknię za tym okresem.
David: Byłem bardzo cichy. Wszyscy myśleli, że ze mną jest coś nie tak: „on nic nie mówi, nie jest ciekawy świata”, ale ja wolałem wszystkiego dowiedzieć się samodzielnie, lubiłem rozkładać maszyny na części, sprawdzać, jak wyglądają w środku, wszystkiego dotknąć. Byłem bardzo spokojnym dzieciakiem, ale myślę, że byłem całkiem cool.
Z czym wam się kojarzy Polska?
Sasha karierę rozpoczęła w grudniu 2005. Miała wtedy 16 lat. Pierwszy singiel, How Many People, nagrała wspólnie z Trayem. David wychował się na muzyce gospel. Najlepiej czuje się śpiewając muzykę soul oraz R’n'B. Mieszka w Poznaniu.
Grupa pokazała się szerszej publiczności w 2006 roku, kiedy to utwór “How Many People” znalazł się wśród 15 piosenek, które 28 stycznia, podczas konkursu “Piosenka dla Europy”, walczyły o zaszczyt reprezentowania Polski w Konkursie Eurowizji w Atenach. Zespół zajął w eliminacjach trzecie miejsce.
W kwietniu 2006 ukazał się drugi singiel grupy o tytule Just call me. Spotkał się on z dużą aprobatą ze strony fanów zespołu. Piosenka brała udział w eliminacjach do Sopot Festiwal 2006. Utwór dostał się do półfinału. Debiutancki album zespołu - Just Call Me ukazał się 24 lipca 2006 roku. Znalazło się na nim 11 utworów. Większość z nich nagrali Sasha i David J. Planowane jest wydanie płyty w wielu europejskich krajach, oraz za Oceanem. Autorka zamierza wydać nowy album pod koniec 2007 roku.
W tym roku, 29 października Sasha kończy 18 lat.
The Jet Set – zespół muzyczny powstały w Polsce w 2005 roku, grający muzykę będącą mieszanką R’n'B, rapu, popu i dance. W skład zespołu wchodzi urodzona w Sankt Petersburgu wokalistka Sasha Strunin oraz David Junior Serame - wokalista i raper z Anglii. W początkowym etapie istnienia The Jet Set tworzyła Sasha oraz pochodzący z Chicago raper Tray, którego następnie zastąpił David. Tray jest autorem rapów do “How many people” oraz “Just call me” (zagrał także w tych teledyskach). David natomiast jest współautorem pozostałych piosenek na płycie, która zyskała status złotej płyty. Zespół również zdobył nagrode Eska Music Awards - najlepszy zespół roku 2007.
3 lutego 2007 głosami telewidzów zespół wygrał konkurs Krajowych Eliminacji do Konkursu Eurowizji i 10 maja 2007 z piosenką “Time to party” reprezentował Polskę w półfinale Konkursu Piosenki Eurowizji w Helsinkach. Nie przeszedł jednak do finału, ponieważ zajął 14 miejsce na 28